W słodkiej niewoli kosmetyków - felieton

Anna Świątkowska, fot. Ł. Przewłocki
Ten temat potraktujcie z przymrużeniem oka, choć umówmy się - kwestia dobrego wygląda bywa dla kobiety sprawą śmiertelnie poważną! Każdy z nas, chyba niezależnie od płci, lubi atrakcyjnie wyglądać. Ale, ponieważ jak mówi pewien dowcip, Bóg za karę kazał się kobietom malować, na pielęgnacji urody schodzi nam trochę więcej czasu niż mężczyznom.
Postanowiłam dokonać małych obliczeń. Maluję się od 18 roku życia i będę pewnie do około sześćdziesiątki (zakładając optymistycznie, że dożyję...). To daje 42 lata. Poranny makijaż zajmuje mi ok.15 minut. Wieczorny demakijaż: 5 minut. Przez tydzień daje to 140 minut.
Do tego doliczam:
- maseczka raz w tygodniu: 15 minut
- peeling całego ciała (czyli masochistyczne szorowanie się szorstką rękawicą) : 7 minut
- wklepywanie balsamu po każdej kąpieli: w sumie 3 minuty dziennie
- depilowanie zbędnego owłosienia: 6 minut
- manicure: 15 minut
- pedicure: 10 minut
- henna na brwi: 10 minut
- prasowanie włosów na większe wyjścia lub specjalne okazje (bo jak wiadomo, kobiety, które mają loki prostują je, a te które mają włosy proste skręcają je - to w końcu logiczne): 30 minut
- zwykłe suszenie długich włosów: 15 minut (na ogół 3-4 razy w tygodniu)
Razem tygodniowo daje to 251 minut. 42 lata to 2 184 tygodnie. 251 minut x 2 184 tygodni= 548 184 minut. To 9 136 godzin, czyli 380 i pół dnia.
A więc w ciągu najlepszych 42. lat mojego życia, spędzę ponad rok na czynnościach bez których teoretycznie mogłabym się obejść! - Gdybym tylko miała na to odwagę:-)
Spojrzałam na zawartość mojej łazienki: tonik, mleczko, krem na dzień, krem na noc, krem pod oczy, korektor pod oczy, serum nawilżające, maseczka ujędrniająca, podkład, puder, róż, cienie, szminki, tusz i kredki do oczu, balsam na cellulit, szampon, odżywka do włosów, serum na zniszczone końcówki, dwa rodzaje mydła, płyn do kąpieli, krem do rąk, krem do stóp, pasta wybielająca do zębów, płyn do płukania jamy ustnej, dwa dezodoranty (w spray'u i kulkowy), krem do depilacji, wazelina do ust... I bez żadnej z tych rzeczy praktycznie nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Zresztą chyba nie tylko ja. Pewna moja koleżanka twierdzi, że jeśli wychodzi na ulicę bez wytuszowanych rzęs, czuje się jakby była naga.
- A Wy? Ile czasu spędzacie codziennie przed lustrem? Bez którego kosmetyku nie przeżylibyście tygodnia? Czekam na odważne wyznania;-)
Anna.Swiatkowska@flashfashion.pl
Zobacz Również
Lifestyle
Models 
-
Joanna Paterek
Agencja: Vanilla Models
-
Ewelina Olczak
Agencja: Hook Models
Pokazy
-
Mariusz Przybylski jesień/zima...
2010-05-31
-
Pokaz Fabiana Filippi 8 lipca
2010-06-15




































